Planeta Bajek. Rozdział 3. Hrabia Don Zielonomicokolwiek

Rozdział 3. Hrabia Don Zielonomicokolwiek

Kiedy leżeli już w łóżkach, długo nie mogli zasnąć.

- Musimy coś zrobić Marta - odezwał się Romek. - Trzeba się dowiedzieć, co się stało na Planecie Bajek.

- Ale jak mamy to zrobić?

- Jeszcze nie wiem ale coś musimy wymyślić. Może się okazać, że Planeta Bajek zniknie, znikną bajki i nasze książki nigdy się nie odnajdą. Wyobrażasz sobie świat bez czytania bajek? Ja nie!

Leżeli tak i rozmawiali o Planecie Bajek, gdy nagle usłyszeli jakieś dziwne szmery dochodzące zza okna. Na zewnątrz było ciepło, okno było uchylone i w blasku księżyca wyraźnie ujrzeli nieduży cień wdrapujący się na okno. Marta nakryła się ze strachu kołdrą. Na parapecie stanął mały człowieczek w kapeluszu. Był wielkości wiewiórki, nie był jednak rudy a zupełnie zielony. Spod kapelusza wystawały mu dziwne różki, niczym u chrząszcza. Miał na sobie przykrótki kubraczek i śmieszne, krótkie spodenki.

?- Ciężko się tu dostać do was, dobry wieczór państwu - skłonił się nisko. - Jestem Hrabia Don Zielonomicokolwiek.

- Ja jestem Romek - chłopiec wstał z łóżka i podszedł do okna przyjrzeć się nieznajomemu.

- A ja Marta - powiedziała siostra Romka ale nie odważyła się wstać ze swojego łóżka.

- Bardzo mi miło. To dla mnie zaszczyt - odparł Hrabia Don Zielonomicokolwiek. - Pozwolą państwo, że wyjaśnię cel mojej wizyty.

- Prosimy, prosimy bardzo - Romek usiadł na krześle przy parapecie i gestem zachęcił Martę, żeby wyszła z łóżka.

- Otóż, państwo wybaczą okoliczności, a przede wszystkim późną porę ale czas, czas nagli bardzo, stąd moja niespodziewana wizyta. A więc, hmmm, przybywam do państwa prosto z hmm planety, Planety Bajek.

- Planety Bajek?!

- Tak, tak dokładnie, Planety Bajek. To miejsce gdzie...

- ...powstają bajki - przerwała mu Marta.

- Tak, w rzeczy samej młoda damo, jednak, hmmm, ośmielam się zauważyć, że nie jest ładnie przerywać komuś wypowiedź, gdyż nie świadczy to dobrze o wychowaniu.

- Och, przepraszam - zarumieniła się Marta.

- Zapewne lubicie państwo słuchać i czytać bajki ? stwierdził Hrabia a dzieci skinęły twierdząco głowami. - Właśnie, właśnie, bajki są dla dzieci ale teraz bajki potrzebują pomocy. A właściwie cała Planeta Bajek potrzebuje państwa pomocy, zdarzyły się bowiem u nas rzeczy straszne, by nie powiedzieć... katastrofalne w skutkach.

Hrabia Don Zielonomicokolwiek zamilkł na chwilę, po czym usiadł na parapecie i zwiesił dwie zielone, cienkie nóżki. Marta całkiem już opanowała strach i zdziwienie przysuwając się do brata.

- Więc, drodzy moi, Planetę Bajek dotknęło nieszczęście, wielkie nieszczęście. Skradziono z niej Elementy Powietrza, Wody, Ognia i Ziemi. Elementy te zasilały Drzewo Wyobraźni dzięki któremu bajkopisarze wymyślają bajki dla dzieci. Bez tych czterech elementów Planeta Bajek skazana jest na zagładę a wraz z nią wszystkie bajkowe postaci. Jeśli elementy nie zostaną odnalezione, nasz świat zostanie zniszczony a wraz z nim wszystkie bajki zostaną zapomniane.

- To straszne! ?- wykrzyknęły dzieci. - Kto mógł ukraść te elementy?

- Nie wiemy z całą pewnością ale domyślamy się, że mógł to zrobić Antygeniusz Wynalazca. To osobistość zazdrosna o czas dzieci.

- Zazdrosna o czas dzieci?!

- W rzeczy samej. Antygeniusz rządzi Cyberplanetą na której wynajduje różne wynalazki, mające odciągać dzieci od książek - wynalazł tam telewizję, komputery, tablety, smartfony i różne inne dziwne zabawki, które sprawiają, że dzieci wolą spędzać czas przy nich, zapominając o bajkach, książkach, nauce, zabawach na świeżym powietrzu i innych pożytecznych rzeczach.

- Czy to aż takie niebezpieczne? Telewizja, komputery, tablety, smartfony? - zapytał niedowierzająco Romek.

- W nadmiarze są niezwykle szkodliwe - odpowiedział Hrabia Don Zielonomicokolwiek. - Wróćmy jednak do rzeczy, bo czas nagli. Cztery elementy mogą odnaleźć tylko dzieci, które kochają bajki, dlatego przybywam do was szanowni państwo - skłonił się raz jeszcze.

- Ale gdzie ich szukać? Na Cyberplanecie? - zapytał Romek.

- Tak nakazuje logika, musimy tam polecieć i odebrać Antygeniuszowi skradzione elementy.

- A jak tam się dostaniemy panie Hrabio?

- Sami zobaczcie - Hrabia Don Zielonomicokolwiek wskazał palcem za okno.

Zaciekawione rodzeństwo wyjrzało na zewnątrz. Na niewielkim pagórku, za domem wujka Astronoma, stała najprawdziwsza rakieta. Lśniła metalicznie w blasku księżyca.

- Nie-wia-ry-godne... - wyszeptał Romek, który zawsze marzył o podróży kosmicznej.

- Jeśli są państwo zdecydowani na udział w tej wyprawie, to serdecznie zapraszam do rakiety.

- Ja jestem zdecydowany! A ty Marta? - spytał Romek.

- No, skoro ty lecisz, to ja też - odparła młodsza siostra.

- Zatem chodźmy! - Hrabia Don Zielonomicokolwiek zeskoczył z parapetu.

Komentarze

Planeta Bajek

Bajka jest rewelacyjna. Dzieci ją uwielbiają. Chętnie przeczytam ją po raz kolejny. Więcej takiej twórczości!

Dziękuję :)

Świetnie :) Bardzo się cieszę, że się podoba. Pozdrawiam serdecznie!

jest ok

Bajka jak najbardziej sympatyczna

:)

Dziękuję!

Planeta Bajek

Świetna bajka!!! Super pomysł. Super napisane, dzieciaki chetnie słuchaja i czekaja na kolejne czesci (bo czytam im w trzech częściach).

:)

Bardzo mnie to cieszy! Pozdrowienia dla dzieciaków i dla Pani :)

Planeta Bajek

Wspaniała,interesujaca i pouczająca historia.Brawo dla autora.

Dziękuję :)

Dziękuję za miłe słowo :)

planeta bajek

Cudna bajka,synek już śpi,a ja dalej czytam...

Dziękuję :)

Dziękuję, miłego czytania, pozdrawiam :)

Znakomita

Najlepiej napisana bajka jaką czytałem czieciom w ostatnim czasie. Czytamy rozdziałami, chetnie słuchają, a jak zasypiają nie doczekając końca danego rozdzialu to juz nastepnego poranka dopytują co było dalej. Gorąco polecam. Pozdrawiamy.

:)

Bardzo dziękuję za tę opinię. Cieszę się, że bajka przypadła Wam do gustu. Pozdrawiam serdecznie :)

Piękne

Bajka jest przecudna! Bardzo madra i interesujaca. Czytam ja dzieciom do snu. Sama czytam każdy rozdział z dziecięcą ciekawościa:-)

:)

Dziękuję bardzo :) Miłej podróży na Planetę Bajek :)

Dziekuje:-) Dziś właśnie

Dziekuje:-) Dziś właśnie skończyliśmy czytac:-) dzieci zachwycone zasnely:-) Ja również. Gratuluję wyobraźni. Świetna robota! Prosimy o wiecej❤

:)

Super, dziękuję! :)

Coś chyba wyczuwam inspirację

Coś chyba wyczuwam inspirację little big planet :) co nie zmienia faktu że czyta się przyjemnie a chłopaki ja uwielbiają

:)

Nie, nie było takiej inspiracji :) Pierwszy raz słyszę i czytam, że to jakaś gra na Playstation? Cieszę się, że bajka się podoba :)

dziwaczna

- Planety Bajek?! - Tak, tak dokładnie, Planety Bajek. To miejsce gdzie... - ...powstają bajki - przerwała mu Marta.

Dodaj komentarz