Bajka o chłopie, babie i gęsi

W skrócie: Bajka do czytania o chłopie, babie i gęsi inspirowana słynną bajką Ezopa „O gęsi co złote jajka znosiła”. Morałem bajki jest zguba wynikająca z nadmiernej chciwości oraz nieciekawe skutki nadużywania alkoholu - historia może się przydać w profilaktyce alkoholowej. Bajka przeznaczona jest raczej dla starszych dzieci - nastolatków. Sądząc po komentarzach, osoby nadwrażliwe nie powinny czytać ;)

Był sobie chłop i baba, mieszkali na wsi we dwoje. Chatkę mieli ubogą i często przymierali głodem. Pewnego razu chłop wybrał się do lasu po drewno. Las był daleko, więc była to wyprawa na dzień cały. Gdy wracał przez pola, natknął się na piękną, białą gęś. Chłop z wrażenia padł na kolana. Oczyma wyobraźni zobaczył soczyste mięso obracające się powoli na rożnie. Poczuł zapach pieczystego i ślina pociekła mu po brodzie. Porzucił uzbierane drewno i bez większego trudu złapał ptaka. Przed wieczorem wrócił do domu.

- Gdzie masz drewno chłopie? - zapytała zdziwiona baba.

- Co tam drewno, lepszą rzecz przyniosłem! - zawołał chłop radośnie wyciągając gęś z worka. - Będzie uczta nad ucztami!

- A jak ty chłopie gęś upieczesz, jak nie mamy drewna? - zapytała złośliwie baba.

Zafrasowało się chłopisko, ciemno już było na dworze, nie było mowy, żeby po opał się wracać. Postanowili, że o świcie chłop wyruszy po zostawione drewno, a w tym czasie baba zabije gęś i przygotuje mięso do pieczenia. Kobieta włożyła ptaszysko do wiklinowego kosza i poszli spać.

Gęś domowa do pokolorowania
Nazajutrz chłop wybrał się po drewno a baba wyjęła gęś z koszyka. Jakież było jej zdumienie, gdy na jego dnie znalazła jajo. I to nie jakieś zwykłe, gęsie jajo. To jajko było bardzo ciężkie i błyszczące.

- Złoto! Prawdziwe złoto! - krzyknęła kobieta radośnie.

Zdziwił się chłop, kiedy wrócił do domu. Gęś siedziała jak gdyby nigdy nic w koszyku a na stole leżało złote jajo.

- Patrz chłopie, co znalazłam pod gęsią! Pójdziesz na jarmark do miasta i nakupisz za złoto tyle jedzenia ile tylko zdołasz unieść!

Chłopu nie trzeba było tego dwa razy powtarzać. Chwycił jajko i pobiegł do miasta. W zamian za złoto nakupił rozmaitego jedzenia. Ledwie doczłapał do domu, zgięty od ciężaru na plecach. Ależ sobie oboje ucztę wyprawili! Jednego wieczora zjedli tyle, co wcześniej przez miesiąc cały. Aż ich brzuchy z przejedzenia rozbolały!

Nazajutrz sytuacja się powtórzyła. Gęś zniosła złote jajo a chłop poszedł je sprzedać do miasta. Wrócił z jedzeniem i butelką wódki na dokładkę.

- Wiesz babo, trzeba trochę poświętować - powiedział, a baba przyznała mu rację i ochoczo zabrali się za to świętowanie. Jedli, pili wódkę, tańcowali i jeszcze inne dziwne rzeczy po tym trunku wyprawiali. Nazajutrz bolały ich nie tylko brzuchy ale i głowy. Chłop do miasta nie poszedł, bo mu się nie chciało. Za to gęś z obowiązku się wywiązała i jajo, jak poprzednio, zniosła.

Poszedł chłop do miasta dnia następnego z dwoma złotymi jajkami. Wrócił z jedzeniem i dwiema butelkami wódki. Znów zaczęło się święto. Jedli, pili wódkę i tańcowali. Tak to trwało przez dni kilkanaście. Codziennie rano gęś znosiła złote jajo, co drugi dzień chłop chodził z gęsim złotem do miasta.

Któregoś dnia chłop przyniósł nie jedną, nie dwie, a trzy butelki wódki. Znów zaczęło się wielkie święto, obżarstwo i balety. W połowie trzeciej butelki bełkocze chłop do baby:

- Wisz ba-bo, co ja be-de do te-go miasssta ta- ta- tak chooo-dził. Nie chce mi się, drogo-ga dale-ka. Trza gęęęś za-bić i zło-te jaja-jeczka złoto-te z niej wy-wyjąć wszyystkie. Wtee-dy się do- do- dom w miee-ście kupi i bę- bę- dziemy żyć jaaak ten hraaabia z hraaabiną.

- Przeee-dni pomysł chło-o-pie! - wymamrotała baba, której się bardzo przyszłe hrabiostwo w mieście spodobało. - Dawaj noża!

Nie namyślając się dłużej, ogłupieni alkoholem i żądzą bogactwa, wyciągnęli gęś z koszyka i ucięli jej głowę. Potem szybko rozcięli brzuch ptaka ale żadnych złotych jaj w środku nie znaleźli.

Popatrzył chłop na babę a baba popatrzyła na chłopa. Nic do siebie nie rzekli, tylko wypili resztę wódki i padli pod stół jakby bez życia.

Od tamtej pory, po polach, przez które chłop chodził do lasu i gdzie spotkał białą gąskę, gwiżdże wiatr taką piosenkę:

Gdy coś łatwo ci przychodzi, wtedy możesz sobie szkodzić,
Po wódeczkę sięgasz wtedy, by świętować koniec biedy.
Gdy alkohol w głowie szumi, to ci rozum całkiem stłumi.
Możesz nawet w małpim szale gęś co złote znosi jaje
Zabić, rozciąć, wybebeszyć, żeby w końcu się ośmieszyć.
Znów dziadostwo, była laba - tak też kończy chłop i baba…

Pobierz bajkę w pdf do druku

Komentarze

Bajka o chlopie....

Osobiscie mi sie bajka nie podoba, jestem nia rozczarowana. Nigdy jej bym nie przeczytala dla dzieci w przedszkolu. Moje starsze dziecko, widzac co czytam, stwierdzilo, ze szkoda na to czasu. Ta bajka jest zbyt brutalnie napisana jak dla malych dzieci, opisuje jedynie jak wygladaja "libacje" . To zadna bajka edukacyjna .....:(

Okropne

Jak masakra, czytając połowę omijalam dziwnych słów.. Jestem zniesmaczona taka bajka. Moje dziecko uczy się mówić i nie chce aby mówiło "wobeczka czy libacja" !!!

Masakra

Pierwszy raz spotykamy taka wersję tej bajki, jestem w głębokim szoku jak można dzieciom czytać coś tak głupiego jaki ma sens zaznaczania, że piją wódkę????? Szkoda, że nie ma jeszcze po libacji ... [ocenzurowano]. Nie zmieniłoby to poziomu bajeczki ! Ale o ile ciekawsze mogłoby być!

Moje intencje

Moim zamiarem było pokazanie jak zgubne jest picie alkoholu i do czego może prowadzić zachłanność. Czy świat składa się tylko z samych wspaniałości? Nie! Jest przemoc, narkotyki, alkohol i inne gorsze rzeczy. Dzieci trzeba uświadamiać, że niektóre rzeczy są złe. W taki czy inny sposób. To, czy "coś tak głupiego" można przeczytać swojemu dziecku jest indywidualną sprawą rodzica.

Bajka o chłopie, babie i gęsi

Jestem zszokowana treścią tej bajki. Patrzę jednak z perspektywy rodzica, który ma 1,5 roczne dziecko. Oczywiście, że jeszcze długo nie przeczytam takiej bajki dziecku. Prawdą jednak jest to, że w pewien sposób trzeba dziecku przekazać negatywną wiedzę na temat tego niezbyt urokliwego świata. Pisząc niezbyt urokliwy, mam na myśli zachowania ludzi oczywiście, ale i zwierząt czy natury, która potrafi być bardzo okrutna. Jak przekazać taką wiedzę dziecku? Jak wytłumaczyć np. alkoholizm i wszystkie jego konsekwencje? albo to co z naszym otoczeniem robi np. powódź albo trzęsienie ziemi?. Wracając do bajki. Myślę sobie tak, że byłoby wskazane podać przy tytule bajki wskazanie wiekowe dla dziecka. Jakiś psycholog czy terapeuta mógłby z powodzeniem powiedzieć orientacyjnie, od którego roku życia można dziecku przekazywać takie informacje za pomocą bajki. Pozdrawiam.

Refleksja

Osobiscie nie polecam czytać tej bajki dziecią a w szczególnosci tym malusińskim. Pozdrawiam, Tata Sebastian

Dodaj komentarz